czwartek, 30 marca 2023

Pierwsza podróż życia: Kraków

 Cześć :)

Miło Cię tu znowu gościć :) 

Dziś opowiem Ci o pierwszym miejscu, jakie odwiedziłam w trakcie mojej najdłuższej podróży :) 

Kraków kocham :) Gdy tylko jest okazja, to tam wybywam. Mam swoje ulubione miejsca. Ale w trakcie tych dwóch dni spędzonych w tej podróży postanowiłam, że nie pójdę w znane mi miejsca ale odkryję nowe. Zaczęłam więc od hotelu. W nagrodę za pięknie zakończone studia podyplomowe wynajęłam pokój w hotelu na Wiśle "New Port". Uwierz, wszędzie blisko, do tego obłędny masaż relaksacyjny w pokoju hotelowym, po którym poszłam spać na kołysane przez wodę łóżko. Obłęd dla rozstrojonych nerwów. 



Nad kanapą znajdowała się antresola z łóżkiem, które bajecznie kołysało :)

widok z tarasu

Wejście do hotelu



Wieczór w balonie widokowym :)

Następny dzień zaczęłam od spotkania z przyjaciółką :) Renia odwiedziła mnie w hotelu, po czym poszłyśmy odkrywać nieznane mi jeszcze tereny :) 

1. Zaczęłyśmy od parafii pod wezwaniem św. Józefa na Podgórzu, by stamtąd udać się na kolorowe schody :) Nie jestem przesadnie wierząca, ale ten kościół zawsze zachwycał mnie architektonicznie ale wcześniej jakoś nie złożyło się, by tam wejść. Teraz to zmieniłam :) W końcu to był czas dla mnie :) 






2. Kolejnym punktem była dzielnica Kazimierz i plac Bohaterów Getta. Bywam tam często, ale nie w miejscach odwiedzonych tym razem :)



Kawiarnia "Jama Michalika" n ul. Floriańskiej
 


Synagoga Stara w Krakowie



Żydowska kawiarnia "Cheder". Kawa z findżanu obłędna!


Restauracja "Ester" i herbata po żydowsku :)

Cały dzień chodzenia po zakamarkach Krakowa by na następny dzień rano udać się do Łodzi :) 








wtorek, 28 marca 2023

Pierwsza podróż życia czyli przez środek Polski do celu :)

 Cześć :)

Opowiem Ci dziś o mojej pierwszej podróży życia :) Tak ją nazwałam, bo to był pierwszy raz, gdy w dość trudnych warunkach postanowiłam wyruszyć samotnie w podróż po pięknych miastach Polski :) I tak narodził się pomysł na drugą podróż, o wiele dłuższą, ale o tym kiedyś indziej Ci opowiem :)

Dziś zacznę od mojej podróży, która zaczęła się w Krakowie, a odwiedzając później kolejno: Łódź, Bydgoszcz, Toruń, Gdańsk, Szczecin i Wrocław wróciłam do domu, do małopolskiego Chrzanowa :)

Jak przygotowywałam się do tej podróży?

Zaczęłam od bezpieczeństwa. Pamiętając, że jadę sama, szukałam noclegu jak najbliżej punktów, które najbardziej chciałam zobaczyć. Nie bez znaczenia była też cena. Z gotówki miałam ze sobą ok 100 zł, reszta na koncie. Hotele zaczęłam rezerwować na bookingu już pół roku wcześniej, wiedząc, że wtedy będzie taniej. Tą samą zasadą kierowałam się rezerwując bilety na pociąg. 30 dni wcześnie jest dużo taniej :) A przecież trasę już miałam opracowaną, więc czemu nie ;) Jednak udając się w tę podróż popełniłam jeden poważny błąd. Nie założyłam sobie budżetu finansowego, którego bym się trzymała. Mam nauczkę na przyszłość :) 

W podróż tę wybrałam się zaledwie miesiąc po ciężkiej operacji na układzie pokarmowym, przez co nie mogłam dźwigać. Do tego w całym domu miałam remont, więc nie miałam dostępu do wielu rzeczy. Skutkiem tego wzięłam ze sobą małą walizkę, a do niej podstawowe kosmetyki, bieliznę na tydzień, 3 tshirty, 2 pary spodni, sukienkę i 2 bluzy. Kurtkę przeciwdeszczową miałam na sobie.

Swoją drogę zaczęłam niedaleko :) Od Krakowa, który jest ok 40 km od mojego miejsca zamieszkania. Później okazało się, że był to niesamowity pomysł ponieważ tego dnia miałam jeszcze ostatni egzamin na studiach podyplomowych. Tak więc po zdanym (na 100%) egzaminie z zarządzania w medycynie, udałam się w podróż :) Moją pierwszą podróż marzeń :)  

Rynek wrocławski. fot. Magdalena Jastrzębska


środa, 22 marca 2023

Zakopane zimą

Cześć. 

Dziś chcę opisać Ci czas, który najbardziej zapamiętałam. Czas, w którym wykazałam się moim zdaniem niesamowitą odwagą i cierpliwością:) Czas, w którym dotarło do mnie, że jestem człowiekiem :) wspaniałym, dobrym i wartym najpiękniejszych widoków :)

To było w styczniu 2022 roku. W pracy miałam kilka pod rząd bardzo ciężkich dyżurów. To był czas, gdy znów było dużo zgonów, mimo naszej pomocy. Do tego dużo moich koleżanek chorowało i trzeba było je zastąpić w pracy. I przyszedł ten jeden dyżur. Ten najgorszy. W nocy z niedzieli na poniedziałek zmarły mi 3 osoby. 3 młode osoby, które trafiły do nas za późno. To był moment, gdy podjęłam decyzję o natychmiastowym przewietrzeniu głowy. Wykorzystałam, że z pracy mam 2 dni wolnego, wróciłam po dyżurze do domu ale tylko po to, by szybko się spakować, kupić bilet, zamówić nocleg i wsiąść do pociągu :) Zacząć przygodę :)

W godzinach wieczornych dojechałam do Zakopanego. Stanęłam na dworcu i zastanawiałam się, co dalej. Jestem sama w mieście z tysiącami turystów. Co chcę robić? Przede wszystkim wyciszyć się. Złapać oddech. Swoje kroki skierowałam więc do hotelu Sabała, gdzie znalazłam nocleg jako jedyny w całym Zakopanem. Był to czas skoków narciarskich, stąd te tłumy i oblężone noclegi. Przyznam jednak, że kolacja w pobliskim "Zapiecku" była obłędna! Państwo, wiedząc, że jestem na diecie bezglutenowej, przygotowali dla mnie kaczuszkę, specjalnie uwzględniając zasady przygotowania jedzenia bezglutenowego. Bardzo to było miłe. 

Następnego dnia spełniłam swoje marzenie, jednak tylko połownicznie. Pamiętając, że jestem po 2 artroskopiach i rekonstrukcji kolana, skorzystałam z PKL i wjechałam na Kasprowy Wierch. Niestety na tym ta podróż się skończyła, bo na szczycie była straszna mgła i kompletnie nic nie było widać. Niepocieszona wróciłam z powrotem. Miałam dwie opcje dostania się na Krupówki: pieszo i taksówką (busy akurat poodjeżdżały, a przypominam, że był to spontan, więc jeszcze nie bardzo byłam przygotowana jak poruszać się po mieście). Uznałam, że pojadę taksówką do Muzeum Figur Woskowych. I to był tym razem dobry pomysł, gdyż to od taksówkarza dowiedziałam się, że przed wyjazdem na Kasprowy Wierch czy wyjściem w inne rejony górskie, można sprawdzić pogodę w tych miejscach na kamerce internetowej.
Tak więc moje marzenie tego dnia spełniłam połowicznie. Jednak byłam niesamowicie zaskoczona poziomem Muzeum Figur Woskowych. Jest to małe pomieszczenie, ale z wieloma figurami. Można tam spotkać bohaterów serialu "Świat według Kiepskich", naszych kochanych skoczków narciarskich a nawet gwiazdy światowej sceny filmowej. Przechadzając się przez Krupówki, zobaczyłam, że jest tam mnóstwo atrakcji dla dzieci. Można zobaczyć pokaz tworzenia cukierków i lizaków w fabryce słodyczy, odwiedzić papugarnię czy labirynt luster - jednak tego nie polecam osobom z klaustrofobią. Oczywiście nie byłabym sobą gdybym tam sama nie polazła ;) Mimo ataku paniki, duszności - udało mi się przejść ten labirynt i wtedy pomyślałam, że może jeszcze coś kiedyś mi się w życiu uda, skoro odważyłam się tam pójść :) Dzień zakończyłam wizytą w Krainie Świateł na Gubałówce. To wydarzenie trwające od października do marca. Warto tam być i zobaczyć tę magię :) Grzane winko również inaczej tam wchodzi ;)  

1. Hotel Sabała











2. Restauracja "Zapiecek"










3. Muzeum Figur Woskowych

























4. Gubałówka: "Kraina Światła"














Na drugi dzień obudziłam się bardzo wcześnie, co dla mnie było strasznie dziwne. Przecież ja kocham spać, a dziś muszę wracać bo znów idę na nocny dyżur. Jednak coś mi mówiło, że mam sprawdzić pogodę na Kasprowym. I to było to! Zaraz po 7 rano pobiegłam na Kasprowy, by podziwiać te niesamowite widoki, z którymi podzielę się z Wami poniżej :) Oczywiście pamiętałam o apteczce, bo to góry! Nie chciałam stamtąd wracać. Bilet na kolejkę kupiłam online, więc cieszyłam się, że nie muszę stać w kolejce do kasy i marnować czasu :) Całe szczęście spotkałam tam super ludzi, którzy zgodzili się zrobić i mi kilka zdjęć :) 

Pamiętaj proszę o dwóch bardzo ważnych sprawach :) Ubierz się ciepło. Najlepiej na cebulkę. Nigdy nie wiesz, jaka pogoda będzie wysoko w górach a bezpieczeństwo przede wszystkim :) Pamiętaj też, że możesz wesprzeć moje samotne podróże :) W widoku komputerowym, po prawej stronie u góry jest link do zrzutka.pl i gdy tam naciśniesz przeniesie Cię na stronę, na którą możesz wpłacać kaskę :) Z góry dzięki za wszelkie komentarze i wsparcie :)